|
Jak
co roku zaprosiliśmy naszych najlepszych klientów na
wycieczkę, w tym roku zwiedzamy
przepiękny kontynent jakim jest Afryka a dokładniej, jego
pólnocno-wschodnią część jaką jest Egipt.

Egipt leży
nad Morzem Śródziemnym i Morzem
Czerwonym. Graniczy od zachodu z Libią,
od południa z Sudanem, a na północnym
wschodzie z Izraelem. Ponad 90% powierzchni kraju
to pustynia, a większość 68-milionowej ludności mieszka w wąskim
pasie ciągnącym się wzdłuż doliny Nilu oraz w jego delcie.
Jedynie kilka procent mieszkańców żyje w oazach
rozrzuconych wśród pustynnych obszarów.
Dnia
10.02.2007 roku o godz. 8:30 wylecieliśmy z Polski, miła atmosfera
podczas przelotu
sprawiła iz czas szybko minął i o godz. 14:00 bylismy juz w
Hurghadzie. Po zakwaterowaniu
i kolacji noc, a po niej pierwszy dzień zwiedzania.

Wczesnym
rankiem po szybkim sniadaniu udaliśmy się wzdłuż Zachodniego
Brzegu wzdłuż
kompleksu Karnak ; zwiedziliśmy tam Doline Królów,
przepiekną Swiątynię Hatchepsut-
Del El Bahari

oraz Kolosy i Ramsseseum -Ta grobowa świątynia
wzniesiona została przez Ramzesa II na terenie nekropolii
tebańskiej
.
Wśród
imponujących ruin tego zespołu podziwialiśmy pylony, portykowe
dziedzińce, salę hypostylową oraz sanktuarium.),
całość zwięczyła wizyta w wytwórni alabastru.
Po
lunch-u, uwagę swoją skierowaliśmy ku Wschodniem Brzegowi
kompleksu Karnak.

Trzeciego
dnia odpłynelismy do Edfu. Edfu, leżące 123 km na północ
od Asuanu, na zachodnim brzegu Nilu, słynie z najlepiej w całym
Egipcie zachowanej świątyni. Poświęcona Horusowi, powstała
za Ptolemeuszy na bazie starszej świątyni z czasów Tutmozisa
III. Łączy więc w sobie elementy architektury faraonów
oraz greckiej. Jej imponujące wymiary czynią z niej najważniejszy
obiekt po Karnaku. Ma 137 m długości i 79 m szerokości w
fasadzie. Posiada też pylon o wysokości 36 m. Edfu ma specjalne
znaczenie dla polskiej archeologii. To tu właśnie rozpoczęła
się obecność polskich misji w badaniach nad przeszłością
Egiptu. W latach 1937-1939 polska ekipa pod kierownictwem prof.
Kazimierza Michałowskiego prowadziła w Edfu wraz z Francuzami
prace badawcze.
Czwartego
dnia wycieczki zwiedzalismy jedną z najbardziej interesujących
świątyń w dolnoegipskim Edfu, oczywiście chodzi o swiątynię
Horusa
(egip.Hor, Haru="daleki"),jest to prabóstwo
o nieznanym pochodzeniu (być może nawet jednym z aspektów
Horusa był ubóstwiony wódz plemienny), jeden z
najpopularniejszych bogów egipskich; dzięki popularności
bóstwa-sokoła w wielu miejscowościach Egiptu jego kult
rozprzestrzeniał się w sposób bezkonfliktowy. Najważniejsze
bodaj bóstwo okresu pre- i wczesnodynastycznego (sokół
był hieroglifem-determinatywem pojęcia "boga"); bóg
nieboskłonu i świata. Włączony do kręgu mitów ozyriackich
stał się synem Ozyrysa i Izydy, przeciwnikiem Seta. Po obiedzie
popłyneliśmy po spokojnej tafli Nilu do Kom-Ombo, to starożytne
miasto Pa-Sobek,„dom Sobeka” – boskiego krokodyla,
którego
czczonojuż w czasach predynastycznych. Pozostały tu imponujące
szczątki sanktuarium zbudowanego w dość nietypowym stylu. W
rzeczywistości jest to podwójna świątynia, powstała z
połączenia dwóch oddzielnych budowli wzdłuż jednej
ściany . Na wzgórzu nad Nilem mieliśmy możliwośc
podziwiac podwójną świątynię dedykowaną: Sobekowi i
Horusowi
starszemu.Sobek -bóg z głową krokodyla -w/g ówczesnych
był uważany za stworzyciela świata, do dziś uwazany jest za boga
Nilu.
Podczas
rejsu nie było sie bez atrakcji, załoga promu zgotowała
niespodziankę w postaci tortu urodzinowego dla jednej z naszych
kontrahentek

po zaokretowaniu kolacja
spędzona w wspólnym gronie.
Piątego dnia
docieramy do Asuanu. To egipska brama do Afryki. O Asuanie zaczął
głośno mówić cały świat przy okazji budowy wielkiej tamy
Al Sadd El Ali, zwłaszcza zaś wtedy, gdy okazało się, że
spiętrzone tamą wody Nilu zaleją wspaniałe budowle świątynne.
Wielka Świątynia z Abu Simbel (najpiękniejsza i najpotężniejsza
budowla wzniesiona na rozkaz Ramzesa II w Nubii) i Mała Świątynia
z Abu Simbel (wyrzeźbiona w skale na rozkaz Ramzesa II dla uczczenia
Hator, bogini miłości i piękna, oraz Nefertari (Nefretete),
ukochanej żony faraona) zostały
uratowane przed zalaniem tylko
dzięki połączonym wysiąkom rządów i naukowców z
całego świata.
Dziś nic im już nie zagraża: stoją 60 m
ponad taflą wody i nadal zadziwiają swym pięknem, ogromem i
majestatem.
Wokół Asuanu nie brakuje też innych
zabytków,które mieliśmy okazje zwiedzic jak np.
mauzoleum

Agi Chana (zachodni brzeg Nilu); świątynia; świątynia
Belt El Wali (wyrzeźbiona w skale w czasach Ramzesa II);
świątynia
Kalabsha, powstała w czasach rzymskiego cesarza Oktawiana (30 r.
p.n.e.-14 r. n.e.) czy też
mała rzymska świątynia Qertassi z
wieloma greckimi i koptyjskimi napisami
Po
wyczerpujacm wrażeniami dniu udaliśmy się na spoczynek
Dwa ostatnie
dni spędziliśmy na plazy, miejscowych targowiskach gdzie
szczególnie miło spędzała wolny czas żeńska
część
naszej wycieczki.

Ostatnie dni spędzone zostały nie tylko z pożytkiem dla ciała lecz
także dla ducha ....mieliśmy okazję zwiedzić nubijską szkołę oraz
uczestnić w lekcji - wiedza którą nabylismy podczas wycieczki została gruntownie sprawdzona.....

Miło spedzony czas. Egipt jest piekny, zachwyca swoim urokiem i fascynuje swoja kulturą.

17.02.2007
Wracamy do Polski. Szkoda czas tak szybko zleciał.......
|